niedziela, 30 sierpnia 2020
NA ŻYWO: Klub Ronina - Przegląd Tygodnia Józefa Orła (poniedziałek godz. 19.00)
sobota, 29 sierpnia 2020
Dobro, którego nie da się zniszczyć. Relacja ze spotkania z o. Jackiem Salijem o św. Augustynie
Czy współczesny człowiek może odnaleźć swoje troski
w pismach starożytnego filozofa? Jaki model wiary zaproponował św.
Augustyn, żyjący u schyłku antycznego świata? Jak pojmować istnienie zła
w świecie stworzonym przez Boga? O tym rozmawialiśmy we wtorkowy
wieczór z wielkim teologiem, Ojcem Jackiem Salijem OP.
We wtorek, 4 sierpnia odbyła się premiera książki „Dzieła wybrane. Tom I.
Święty Augustyn” wydanej nakładem Teologii Politycznej. Z autorem
publikacji, prof. o. Jackiem Salijem OP – dominikaninem, jednym z
najwybitniejszych polskich teologów katolickich – rozmawiał dziennikarz i
publicysta Grzegorz Górny. Dyskusja odbyła się w siedzibie zakonu
dominikanów przy ul. Freta 10 w Warszawie.
Skąd wzięła się fascynacja św. Augustynem u teologa, który wychował kilka pokoleń katolików w Polsce? Jak się okazało, nie była to fascynacja od pierwszej lektury.
– W 1978 r. ojciec Józef Burda przywiózł mi wydanie dzieł
zebranych św. Augustyna. Nie znałem wtedy zbyt dobrze jego filozofii,
choć zakon dominikanów kieruje się jego regułą. Przy każdej kolejnej
wizycie ojciec pytał mnie, czy teksty mi się przydają. Zrozumiałem
wówczas, że muszę je przeczytać choćby po to, by móc jakoś odpowiedzieć
na pytania ojca Burdy. Potem, już po pacyfikacji „Solidarności”,
pomyślałem, że następny w kolejce do rozbicia będzie Kościół. Wówczas
uznałem, że najwyższy czas napisać coś o św. Augustynie, bo
prawdopodobnie nie będę już miał w życiu do tego kolejnej okazji.
Dopiero wtedy doceniłem jego wielką mądrość – opowiadał dominikanin.
Dzieła nauczyciela z Hippony powstały ponad 1500 lat temu. Czego możemy
nauczyć się z nich my, żyjący w rozpędzonej współczesności?
W swojej
książce o. Salij starał się ukazać, że droga nauczania wiary św.
Augustyna jest ponadczasowa. Błyskotliwie wskazał on, że mistrza z
Hippony i św. Tomasza – dwóch największych filozofów chrześcijańskich –
dzieli ten sam dystans czasowy, co nas od tego drugiego myśliciela,
który żył w XIII w. – Oni przecież wierzyli w taki sam sposób i mamy
prawo sądzić, że tę samą wiarę będą mieli ci, którzy wytrwają przy
Chrystusie do czasów ostatecznych. To św. Augustyn dał nam wielkie
świadectwo trwałości wiary katolickiej. Jego Wyznania są
dziełem absolutnie pionierskim i wciąż inspirującym, nikt wcześniej
nigdy nie przedstawił swojej autentycznej historii duchowej w formie
książki – tłumaczył o. Salij.
Św. Augustyn żył u schyłku świata zbudowanego w starożytności, gdy chrześcijaństwo śmiało wkraczało na scenę dziejów. Czy nie znaleźliśmy się niejako w sytuacji odwrotnej, gdy postępują coraz dalej procesy sekularyzacyjne? O. Salij zauważył, że przykład św. Augustyna nauczył nas szczególnej perspektywy patrzenia na świat niechrześcijański. – Gdy w 410 r. doszło do zdobycia Rzymu przez barbarzyńców, rozprzestrzeniła się myśl, że jest to kara starych bogów i nadchodzi kres chrześcijaństwa. Augustyn wówczas podjął zdecydowaną polemikę z tą tezą. Wskazał on, że chrześcijanie nie wierzą w boga partykularnej dziedziny bytu, lecz źródła istnienia wszystkiego, co zostało stworzone. Myśl o pełnej stworzoności świata była w starożytności rewolucją intelektualną. Ja nie mam nawet odrobiny lęku, że chrześcijaństwo jest przestarzałe i znajduje się u swego schyłku – odpowiadał pewnie teolog. W kolejnej części dyskusji redaktor Grzegorz Górny postanowił przyjrzeć się nieporozumieniom, które przez stulecia narosły wokół nauczania i postaci św. Augustyna. Najczęstszym ze stawianych mu zarzutów jest wadliwość jego koncepcji zła, definiowanego jako brak dobra, która powstała w polemice z manichejczykami. – Według św. Augustyna zło jest brakiem dobra powinnego. Zło polega nie tylko na tym, że czegoś brakuje, ale na tym, że coś zostało przewartościowane, straciło pierwotny sens. Można powiedzieć, że w pewnym sensie Adolf Hitler też chciał jakiegoś dobra – Tysiącletniej Rzeszy dla swojego narodu – lecz było to dobro skrajnie wypaczone, niezgodne z prawem bożym. Św. Tomasz mówił, że nawet Szatan nie jest w stanie w sobie zniszczyć śladu bożego pochodzenia i nawet on pragnie, w jakimś sensie pojętego, dobra – tłumaczył o. Salij. Teolog odniósł się również do stawianych św. Augustynowi zarzutów o ograniczanie ludzkiej podmiotowości przez jego koncepcję wolności i łaski. Wskazał on, że są to nieporozumienia wynikające z ograniczonego aparatu pojęciowego niektórych badaczy oraz ich nieuczciwego stosunku do patrystycznych źródeł.Św. Augustyn, żyjący kilkaset lat później św. Tomasz, jak i my wierzymy w ten sam sposób. Wiara w sposób fundamentalny pozostaje niezmienna
Jakie miejsce zajmuje się św. Augustyn w dziejach myśli chrześcijańskiej? Autor książki poświęconej filozofowi formułował swoje sądy bardzo ostrożnie, podkreślając jedynie, że mistrz z Hippony nauczył nas zdecydowanej i niewymuszonej wiary. Wiara ta miała wspierać się na dwóch centralnych dogmatach. Po pierwsze, że cały świat został stworzony przez Boga, który kierował się miłością. Po drugie zaś, że Bóg w swej miłości ofiarował nam swego Syna, by każdy człowiek mógł zostać zbawiony. Co jednak w filozofii św. Augustyna jest najważniejsze dla o. Jacka Salija? Jak wskazał dominikanin, najsilniej wpłynęła na niego idea o wadze znoszenia zła. Według św. Augustyna nie tylko czynienie dobra winno być w centrum naszej wiary, a przede wszystkim zdolność do cierpliwego znoszenia zła, którego nie da się uniknąć. – To spojrzenie pozwoliło mi pomóc wielu ludziom, którzy byli pogrążeni w beznadziei. Są w kościele różne metody dotarcia do Ewangelii, ale wśród nich św. Augustyn jest wspaniałym przewodnikiem po świecie wiary – podzielił się swoją refleksją teolog.Zło polega nie tylko na tym, że czegoś brakuje, ale na tym, że coś zostało przewartościowane, straciło pierwotny sens
Opracował Karol Grabias (Teologia Polityczna) Wideo: Bernard
czwartek, 27 sierpnia 2020
NA ŻYWO: Relacje polsko-białoruskie (Fundacja im. Janusza Kurtyki - 27.08 - godz. 18.00)
środa, 26 sierpnia 2020
Prof. Aleksander Nalaskowski : Wielkie zatrzymanie. Co się stało z ludźmi?


niedziela, 23 sierpnia 2020
sobota, 22 sierpnia 2020
Panel Konferencyjny w 100-lecie Bitwy Warszawskiej

Całość:





poniedziałek, 17 sierpnia 2020
NA ŻYWO: Przegląd Tygodnia Michała Karnowskiego (Klub Ronina - poniedziałek godz. 19.00)
sobota, 15 sierpnia 2020
NA ŻYWO: Le Corbusier. (R)ewolucja architektury? (Teologia Polityczna - piątek godz. 18.00)
piątek, 14 sierpnia 2020
Prof. Andrzej Nowak: Klęska Imperium Zła. Rok 1920

"Zło z którym Polak musiała się zmierzyć w 1920 roku nie polegało tylko na sile militarnej, która szła ze Wschodu"- mówił prof. Nowak. -
"To zło polegało na zdolności całkowitego zaprzeczenia prawdzie,całkowitego zmanipulowania rzeczywistości, tak aby przedstawić obraz odwrócony o 180 stopni i pozyskać do tego obrazu miliony wiernych jego odbiorców. Ta manipulacja obrazem rzeczywistości połączona z terrorem, zastraszaniem, pokazem siły"."Doświadczenie bolszewizmu jako szczególnie groźnej mutacji marksizmu jest przedstawione przeze mnie jako przedmiot refleksji polskiej od wieku XIX". - wyjaśnił historyk.- "Osobną część tomu stanowią teksty, które przypominają tradycje polskiego antykomunizmu". Jak zauważył autor, w swojej książce "Imperium zła" przywołuje także tradycje polskiej walki antyimperialnej, "sojuszu słabszych", którego współczesnym przedłużeniem jest inicjatywa Trójmorza. Przyponina także o stosunku mocarstw zachodnich, głównie Francji do wojny 1919-1920 roku. Prof. Andrzej Nowak zwrócił uwagę na to, że w 1920 roku udało się Polakom zachować niepodległość, ocalić duchową tożsamość Polski. Ale chodziło nie tylko o Polskę.
"Stawką była wtedy Europa, duża część Europy Środkowo-wschodniej została na 20 lat uratowana przed perspektywą sowietyzacji, pozbawienia możliwości własnego rozwoju".Ale czy komunizm naprawdę przegrał? Jak zauważył historyk, nawiązując do współczesności:
"Komunizm jako ideologia nie jest martwy. Wygrał batalię o dominację w ośrodkach intelektualnych na największych uniwersytetach, w największych centrach kształtowania umysłów za pośrednictwem wielkich, najbardziej wpływowych mediów świata zachodniego. To nie jest już komunizm siermiężny w wykonaniu Lenina. To komunizm przetrawiony przez Gramsciego, komunizm w nowych mutacjach, ale reprezentujący tę samą istotę - budowę nowego, udoskonalonego człowieka, który będzie mógł żyć bez Boga, przekreślając go, i realizując swoją istotę gatunkową przez spełnienie swoich ekonomicznych materialnych tylko celów. Człowiek zredukowany tylko do instynktów".- podkreślił prof. Andrzej Nowak. -
"Ten ideał nowego wspaniałego człowieka w zdumiewający sposób połączył się z ewolucją liberalizmu".Relacja: Margotte i Bernard Książka prof. Andrzeja Nowaka zwraca na siebie uwagę także w bogatej warstwie ilustracyjnej. Umieszczono w niej blisko 50 nigdy dotychczas nie publikowanych zdjęć frontowych z lat 1919–1921, autorstwa uczestnika walk kpt. Paulo de Silva. Cenne uzupełnienie stanowią inne zdjęcia (ponad 70), przedstawiające tło historyczne epoki oraz jej najważniejszych aktorów. Słowem, dzieło godne obchodzonego właśnie Roku Bitwy Warszawskiej, z okazji jej 100-lecia.

środa, 12 sierpnia 2020
Najdoskonalszy artysta. Relacja z debaty o Gustawie Flaubercie

Polska (jak) u Sławomira Mrożka. Relacja z debaty

niedziela, 9 sierpnia 2020
NA ŻYWO: W 100-lecie Bitwy Warszawskiej (Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej - 13.08.2020)
NA ŻYWO: Przegląd Tygodnia Józefa Orła (Klub Ronina - 10.08.2020)
sobota, 8 sierpnia 2020
NA ŻYWO: Dwa plemiona, dwa patriotyzmy. Czy znajdziemy wspólny język? (Książka narodowa w sieci)

piątek, 7 sierpnia 2020
Dwa bonusowe odcinki "Losu kabareciarza" Jana Pietrzaka

