Piotr Andrzejewski, Grzegorz Bierecki i Adam Glapiński laureatami Nagród Towarzystwa Patriotycznego
23 listopada 2025 roku w Domu Pielgrzyma Amicus na warszawskim Żoliborzu odbyła się Gala Nagród Towarzystwa Patriotycznego Żeby Polska była Polską". To już 13. edycja tego corocznego wydarzenia.
Dotychczasowymi laureatami nagrody byli m.in.: Antoni Krauze i Marek Nowakowski, Kornel Morawiecki i Andrzej Rozpłochowski, Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, Mateusz Morawiecki, Przemysław Czarnek, prof. Andrzej Nowak, rof. Wojciech Roszkowski, Bronisław Wildstein, Wojciech Korkuć, Janusz Szewczak, Arkadiusz Gołębiewski, Leszek Czajkowski i Paweł Piekarczyk, Andrzej Gwiazda, Andrzej Kołodziej, Krzysztof Wyszkowski, Andrzej Gelberg, Barbara Fedyszak-Radziejowska, Michał Rachoń i Tomasz Sakiewicz, a także portal Blogpress,pl.
Finałową galę poprowadzili: Rafał Ziemkiewicz i Katarzyna Pietrzak. Prowadzący i organizatorzy podkreślali ciągłość tradycji – zarówno historycznej (nawiązania do XIX-wiecznego Towarzystwa Patriotycznego), jak i własnej, kilkunastoletniej działalności, mimo – jak mówili – niesprzyjającego klimatu politycznego i kulturowego. W wypowiedziach przewijało się poczucie bycia wspólnotą „w kontrze” do dominujących trendów oraz przekonanie, że patriotyzm jest dziś wartością zagrożoną i wymagającą obrony.
Nowy prezes Towarzystwa Patriotycznego Jan Parys mówił, że Polska to nie tyle terytorium czy język, ile wspólnota ludzi o określonej świadomości narodowej, a rolą elit i instytucji jest tę świadomość kształtować. W jego tonie było sporo spokojnej refleksji, ale też jasno zarysowany program ideowy: nagrody mają trafiać do tych, którzy realnie wpływają na „polskość” w sensie kulturowym i moralnym.
Ponieważ w zeszłym roku statuetkę husarza otrzymał Karol Nawrocki - wówczas jeszcze kandydat na Prezydenta ale nie mógł jej odebrać, minister z kancelarii Prezydenta Beata Kempa odczytała jego list skierowany do uczestników spotkania. Prezydent Karol Nawrocki przedstawiał środowisko Towarzystwa Patriotycznego jako „biało-czerwoną drużynę” ludzi różnych profesji, zjednoczonych wspólną misją budowy silnej Polski.
"Pragnę dzisiaj podziękować za uhonorowanie mnie Nagrodą „Żeby Polska była Polską” w uznaniu mojej działalności jako dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej oraz w całym okresie poprzedzającym start w kampanii przed wyborami na urząd Prezydenta RP. Przyjąłem ten laur z wdzięcznością. Z dzisiejszej perspektywy traktuję go jako zobowiązanie do konsekwentnego wypełniania tej samej misji w nowej roli - Prezydenta Rzeczypospolitej". - pisał Karol Nawrocki.
Jan Pietrzak, jak zawsze nadał spotkaniu ton artystyczno-publicystyczny. Jego wystąpienie było pełne pieśni, wspomnień wojennych i osobistych ale też ostrych ocen współczesnej sytuacji politycznej. Jak podkreślił, historia Polski to pasmo zmagań z wrogami zewnętrznymi i wewnętrznymi, a obecne czasy są kolejną odsłoną tego samego konfliktu.
Laudacja prof. Jana Żaryna dla Piotra Łukasza Andrzejewskiego miała charakter wykładu historycznego. Historyk wpisał jego biografię w szerszą opowieść o pokoleniu ukształtowanym przez Kościół, prymasa Wyszyńskiego i doświadczenie „Solidarności”. Podkreślał rolę Andrzejewskiego jako prawnika, który nadał ruchowi społecznemu ramy ideowe i instytucjonalne.
Sam laureat Piotr Łukasz Andrzejewski mówił krótko, z widocznym wzruszeniem, raczej w tonie wdzięczności.
Janusz Szewczak wygłosił laudację dla Grzegorza Biereckiego. Mówił o „nowym liberalnym totalitaryzmie”, mediach głównego nurtu jako wrogach patriotów i potrzebie obrony tradycyjnych wartości. Bierecki został przedstawiony jako człowiek odporny na ataki, budujący alternatywne instytucje (kasy spółdzielcze, media), wierny Kościołowi i narodowi.
Laureat Grzegorz Bierecki na początku podkreślił, że nagroda jest dla niego zaszczytem, ale przede wszystkim zobowiązaniem do dalszej walki o Polskę rozumianą nie jako abstrakcyjne państwo, lecz jako wspólnota narodowa zakorzeniona w kulturze i rodzinie. Centralnym motywem jego wystąpienia była demografia. Bierecki przedstawił Polskę jako organizm, który „co roku traci krew”, i użył bardzo mocnej metafory transfuzji: Polska powinna uzupełniać swoje straty ludnościowe „z własnej krwi”, czyli poprzez Polaków rozsianych po świecie, zwłaszcza na Wschodzie. Mówił wprost o milionach Polaków mieszkających na Białorusi i w Rosji, którzy – jego zdaniem – są tam wynaradawiani i powinni zostać „ewakuowani” do Polski, bo tamte państwa ich nie potrzebują, a Polska tak. Bierecki krytykował bierność państwa wobec tej kwestii i sugerował, że brak działań doprowadzi do trwałej utraty ogromnej części polskiego potencjału ludzkiego. Mówił też o pustostanach w Polsce, które jego zdaniem mogłyby stać się zapleczem mieszkaniowym dla repatriantów, co nadawało jego wizji wymiar quasi-programu politycznego, a nie tylko emocjonalnego apelu. Według Biereckiego Polska znajduje się w kryzysie biologicznym i cywilizacyjnym, a bez zdecydowanych działań może „po prostu umrzeć”.
Kolejnym laureatem Nagrody Żeby Polska była Polską został prezes NBP Adam Glapiński.
W centrum laudacji Mateusza Morawieckiego znalazła się teza, że Glapiński odegrał kluczową rolę w najtrudniejszych momentach ostatnich lat: pandemii, kryzysach rynkowych, wojnie na Ukrainie i szokach energetycznych. Morawiecki przedstawiał go jako człowieka „zimnej krwi”, który potrafił przekładać wiedzę ekonomiczną na realne decyzje instytucjonalne, chroniące gospodarkę i system finansowy. Szczególnie mocno akcentował niezależność Narodowego Banku Polskiego i traktował ją nie jako techniczny detal ustrojowy, ale jako fundament suwerenności państwa.
Istotnym wątkiem była też biografia Glapińskiego – Morawiecki cofnął się do czasów opozycji w PRL, podziemnej „Solidarności” i Porozumienia Centrum po 1989 roku. W ten sposób wpisał go w narrację o ciągłości polskiej myśli niepodległościowej: od walki z komunizmem, przez transformację, aż po współczesną walkę o „bezpieczeństwo ekonomiczne”. Glapiński nie został pokazany jako neutralny ekspert, ale jako uczestnik długiego procesu budowy państwa.
Morawiecki mówił o silnym, suwerennym i sprawiedliwym państwie, które musi zachować kontrolę nad własną gospodarką i finansami.
Laureat Adam Glapiński zaczął swoją odpowiedź od podkreślenia, że nie czuje się komfortowo w roli laureata i że przez całe życie raczej unikał odznaczeń, stawiając na pracę niż na splendor. Mówił o sobie jako o „przypadkowym ekonomiście”, wracając do biografii rodzinnej i doświadczeń z czasów PRL, zwłaszcza do historii brata represjonowanego po 1968 roku, co w jego narracji ukształtowało jego wrażliwość polityczną i nieufność wobec władzy.
Potem przeszedł do części bardziej analitycznej, gdzie już występował w roli prezesa NBP. Przekonywał, że Polska bardzo szybko dogania kraje Zachodu pod względem poziomu życia i PKB na mieszkańca, a „cud gospodarczy” ostatnich lat wynika przede wszystkim z ciężkiej pracy Polaków, szczególnie – co sam zaznaczył z lekkim zaskoczeniem – kobiet, które w Polsce pracują znacznie intensywniej niż w wielu krajach Europy. Jednocześnie dodał, że ma to swoją cenę w postaci problemów demograficznych i osłabienia życia rodzinnego.
W jego wypowiedzi wyraźnie było widać próbę połączenia technicznego języka ekonomii z narracją patriotyczną. Z jednej strony mówił o danych, wskaźnikach i porównaniach międzynarodowych, z drugiej – o suwerenności gospodarczej, obronie polskiej waluty i potrzebie silnego państwa jako warunku niepodległości. Budował obraz Polski jako kraju, który „na przekór kryzysom” idzie do przodu dzięki pracy własnego społeczeństwa.
W części artystycznej wystąpili: Jan Pietrzak, Natalia Kovalenko i Aleksander Ładysz

Na koniec wszyscy uczestnicy gali zaspiewali pieśń "Żeby Polska była Polską".
Relacja: Margotte, Bernard i Michał KK
Więcej zdjęć;
from Blogpress - Relacje i opinie https://ift.tt/Im3NPgc
via IFTTT