Tak śmieszno, że straszno - o powieści Demokrator w klubie Ronina
„Świat należy do was. Wystarczy wyciągnąć rękę. Ale czasem najpierw trzeba wypuścić z niej kartofla” – tak brzmi morał debiutanckiej powieści Piotra Goćka „Demokrator”. Autor wiedzie nas do tej konkluzji przez czterdzieści osiem frapujących rozdziałów z epilogiem. Jeśli komuś się zdaje, że to dużo, niech przeczyta książkę – zaręczam, że nawet nie zauważy upływu czasu. Klub Ronina gościł Piotra Goćka, dziennikarza i publicystę, który przedstawił swój debiut powieściowy „Demokrator” – fantastyczną satyrę polityczną o dyktaturze większości zmanipulowanej przez płynący z „szajdowizorów” medialny przekaz. Rozmowę z pisarzem poprowadził Łukasz Warzecha. Po prezentacji powieści podjęto szerszą dyskusję nie tylko o samej książce, lecz także o problemach współczesnej cywilizacji postindustrialnej oraz o tym, do czego ludzkość obecnie zmierza. Autor mówił o genezie swej powieści, która pierwotnie miała być znacznie krótszą formą literacką. W jego wyobraźni powstał alternatywny świat, ...