Posty

Wyświetlam posty z etykietą Andrzej Wroński

Andrzej Wroński nie żyje

Obraz
W dniu 31 maja zmarł niespodziewanie nasz przyjaciel Andrzej Wroński (1956-2017), historyk, szef wydawnictwa Instytutu Historii PAN "Neriton", wykładowca Akademii Sztuki Wojennej, współpracownik "Gazety Polskiej", społecznik, przewodniczący Komisji Rewizyjnej i współtwórca Stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza, animator jego działań. Umawialiśmy się niedawno na wydanie drukiem "Sylwetek niezwykłych", kolejnego cyklu wykładów Stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza, które Andrzej nie tylko redagował i wydawał, lecz także organizował i prowadził. Jeszcze w maju układaliśmy scenariusz następnej gry miejskiej, w której młodzież szkolna miała rywalizować na szlakach "Rosjan w Warszawie". Andrzej bardzo lubił pracować z młodzieżą, przygotowywał warsztaty, olimpiady historyczne, matury "Orła Białego". Edukację historyczną postrzegał jako społeczną misję kształtowania postaw patriotycznych, niepodległościowych i...

Prof. Janusz Odziemkowski o Powstaniu Zabajkalskim w 1866 roku

Obraz
"W literaturze romantycznej często tak sprawę stawiano: Lepiej skonać od kuli niż od kija. Więc lepiej umrzeć w walce niż gnić na Syberii czy w lochach więzienia". W budynku PAST-y odbył się ostatni przed wakacjami wykład zorganizowany przez Stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza. O powstaniu zabajkalskim, w przeddzień jego 150. rocznicy, opowiadał prof. Janusz Odziemkowski. Spotkanie prowadził dr Andrzej Wroński. Czym było powstanie zabajkalskie? Czy było to powstanie czy może bunt więźniów? Czy miało sens czy był to raczej nieobliczalny wybryk? Ile trwało, kto w nim uczestniczył? Jakie były konsekwencje dla zbuntowanych? Prof. Odziemkowski zaznaczył, że w rejonie Bajkału przebywało wówczas około 720 polskich zesłańców, którzy mieli zajmować się budową drogi. Wiedzieli, że niedaleko (od 150 do 300 km) przebiega granica Chin, jak na warunki syberyjskie nie była to duża odległość, choć teren nie był im znany, nie dysponowano mapami. Buntownicy rozważali różne wariant...

Egzamin finałowy Matury z Orłem Białym

Obraz
"Trzeba historię znać, żeby być dobrym Polakiem i dobrze służyć swemu krajowi" - mówił Jan Pietrzak w czasie finału Prawdziwej Matury z Historii. 21 października odbył się egzamin ustny, na który przybyło z całej Polski 13 uczestników akcji Towarzystwa Patriotycznego - Fundacji Jana Pietrzaka, ogłoszonej w lutym 2014 roku. Do Prawdziwej Matury z Historii mogli przystąpić uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, studenci wyższych uczelni z wyłączeniem studentów wydziałów historycznych oraz inne osoby, które zawodowo nie zajmują się problematyką historyczną. Pierwszy etap konkursu obejmował przygotowanie pracy pisemnej na jeden z tematów podanych w wykazie zagadnień programowych ogłoszonym na stronie akcji . Na egzamin finałowy przybyło 13 finalistów - autorów najlepszych prac pisemnych.  Jak zauważył prof. Jan Żaryn, reprezentowali oni różne zakątki polskiej ziemi, od Sejn i Suwalszczyzny po śląskie ziemie południowo-zachodnie, a także różne pokolenia. Prace konkursowe poświ...

Emigracja popowstaniowa żyła poszukiwaniem drogi do niepodległości

Obraz
„Emigracja była nie tylko ucieczką przed represjami, ale przede wszystkim próbą kontynuacji walki.” – mówił prof. Norbert Kasparek w czasie wykładu historycznego o emigracji po upadku powstania styczniowego. W gmachu sejmu odbył się kolejny wykład historyczny przygotowany przez Stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza, które jest członkiem Społecznego Komitetu 150. Rocznicy Powstania Styczniowego oraz współorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Poprzednie prelekcje dotyczyły genezy powstania styczniowego i jego osamotnienia na arenie międzynarodowej, a także irredenty po jego upadku, a więc po 1864 roku. Tematem wykładu, który wygłosił prof. Norbert Kasparek z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, była emigracja popowstaniowa. Emigracja po Powstaniu Styczniowym nie była tak liczna jak wcześniejsza i była zdecydowanie biedniejsza – podkreślił profesor na wstępie. W czasie swojego wykładu porównywał tę falę emigracji z wychodźstwem po dwóch wcześniejszych zrywach...