Twórczość i droga życiowa Pawła Hertza (Fundacja Polska Wielki Projekt)
26 czerwca 2026 roku w Domu Trójmorza odbyło się spotkanie, w którym udział wzięli: Katarzyna Górska-Fingas, prof. Andrzej Waśko, prof. Paweł Kaczorowski, prof. Zdzisław Krasnodębski, Andrzej Załuska. Rozmowę poprowadził red. Jakub Moroz.
Spotkanie zorganizowane przez Fundację Polska Wielki Projekt i Wszechnicę miało na celu przypomnienie postaci Pawła Hertza – poety, eseisty, redaktora, tłumacza, ale przede wszystkim człowieka kultury, który w istotny sposób wpłynął na kształt polskiego życia literackiego i intelektualnego XX wieku. Uczestnicy dyskusji starali się odpowiedzieć na pytanie o dziedzictwo Hertza, jego drogę życiową oraz aktualność jego myśli.
Andrzej Załuska, który poznał Hertza w Warszawie, a później oprowadzał go po Wiedniu, podkreślał jego niezwykłą osobowość – łączył w sobie wielką kulturę osobistą, subtelność i skromność. Wspominał, że Hertz był człowiekiem głęboko zakorzenionym w tradycji europejskiej, a zarazem potrafił zachować dystans do rzeczywistości. Jego znajomość z Hertzem miała wymiar nie tylko towarzyski, ale i intelektualny – rozmawiano o literaturze, filozofii, ale też o bieżących sprawach Polski, zwłaszcza w trudnych latach stanu wojennego. Załuska zwrócił uwagę na fascynację Hertza postacią Karla Krausa oraz na jego pracę nad tłumaczeniami Paula Celana, co pokazuje jego otwartość na różne nurty kultury, choćby odległe od jego własnego konserwatyzmu.
Katarzyna Górska-Fingas mówiła o metanoi – duchowej przemianie Hertza. Z bogatego, estetycznego życia przedwojennego, przez doświadczenie wojny i zesłania, Hertz przeszedł do postawy służebnej wobec kultury. Jak zauważyła, stał się „sługą cudzego słowa” – tłumaczem i redaktorem, który uznał za swoją misję odbudowę polskiego dziedzictwa literackiego po zniszczeniach wojny i komunizmu. Podkreśliła, że Hertz widział swoją rolę jako „ogrodnika kultury”, który przywraca do obiegu dzieła zapomniane, a przy tym unika bezpośredniego konfliktu z cenzurą. Dla Hertza Europa była wspólnotą opartą na trzech fundamentach: filozofii greckiej, prawie rzymskim i dziedzictwie biblijnym. Górska-Fingas podkreśliła też jego przekonanie o komplementarności kultury – wielkie dzieła potrzebują drobnych, a drobne nabierają znaczenia w kontekście całości.
Andrzej Waśko, polonista, przybliżył działalność edytorską Hertza, który choć nie był profesjonalnym badaczem literatury, odegrał ogromną rolę w udostępnianiu polskiej klasyki. To dzięki niemu ukazały się m.in. dzieła Krasińskiego, poeci XIX wieku, a także liczne przekłady. Waśko podkreślił, że Hertz świadomie wybrał rolę drugiego planu – „małą czcionką” na stronie tytułowej, ale jego wkład był ogromny. Hertz wypracował metodę czytania sprzężonego – literaturę czytał w kontekście historycznym, filozoficznym, politycznym i obyczajowym. W przeciwieństwie do modernistycznego estetyzmu, Hertz widział literaturę jako część życia społecznego, narzędzie poznania i kształtowania postaw. Waśko zwrócił uwagę, że Hertz – który nie miał wykształcenia polonistycznego – odkrywał literaturę na nowo, bez akademickich naleciałości, i to czyniło go tak oryginalnym.
Paweł Kaczorowski, który poznał Hertza dzięki Krzysztofowi Michalskiemu, mówił o nim jako o człowieku o wielkim dystansie do siebie i świata, obdarzonym szacunkiem dla tego, co zwykłe i naturalne. Przytoczył wiele fragmentów esejów Hertza, w których ten wyrażał swoje credo: sztuka nie jest celem samym w sobie, ale jedną z dróg rozumienia świata. Hertz odrzucał autonomię sztuki na rzecz jej roli poznawczej i etycznej. Kaczorowski podkreślił, że dla Hertza literatura ma sens tylko wtedy, gdy służy człowiekowi, a nie odwrotnie. W jego ocenie, Hertz był klasycystą – nie w sensie stylistycznym, ale jako twórca, który przyjmuje świat w całej jego złożoności, nie ucieka przed nim, ale próbuje go przenikać i porządkować.
Zdzisław Krasnodębski zwrócił uwagę na kontrasty w życiu Pawła Hertza – między przedwojennym dandysem a człowiekiem, który po wojnie doświadczył więzienia i obozu, między estetą a redaktorem, który w PRL-u szukał niszy dla kultury wysokiej. Zastanawiał się nad tym, dlaczego program Hertza – który zakładał odbudowę kultury polskiej w oparciu o tradycję europejską – nie został w pełni zrealizowany. Wskazał na zmianę pokoleniową, na odejście od wartości konserwatywnych, na zwycięstwo liberałów, którzy przejęli duchowe przywództwo po 1989 roku. Krasnodębski podkreślił, że Hertz i jego środowisko (np. Krzeczkowski, Mycielski) przegrali w sferze politycznej, ale ich myśl pozostaje aktualna jako alternatywa dla płytkiego liberalizmu i lewicowej jałowości kulturowej.
W dyskusji głos zabierali także uczestnicy z widowni. Padły anegdoty o Hertzowskich polemikach – np. z Sandauerem, który nie potrafił znieść krytyki Przybosia, czy o jego niechęci do Becketta, którą jednak Hertz przyjął z pewnym zaciekawieniem, gdy usłyszał o związku „Końcówki” z Sedanem. Wspomniano też o roli muzyki w życiu Hertza – jego przyjaźni z Mycielskim, o codziennym obcowaniu z dźwiękami i o tym, że muzyka była dla niego nie tylko inspiracją, ale i sposobem na życie.
Podsumowując, spotkanie pokazało, że Paweł Hertz był postacią wielowymiarową – estetą i moralistą, redaktorem i poetą, człowiekiem głęboko zakorzenionym w tradycji, ale otwartym na europejskie dziedzictwo. Jego program kulturowy, choć nie zrealizowany w skali politycznej, pozostaje żywy w twórczości i postawie tych, którzy go kontynuują. Hertz nie był ani celebrytą, ani bojownikiem – był „człowiekiem osobnym”, który przez całe życie wierzył, że kultura jest przestrzenią wolności, odpowiedzialności i pamięci. I choć jego głos bywa dziś zagłuszany przez hałas współczesności, to – jak przekonywali uczestnicy – warto do niego wracać, bo wciąż ma wiele do powiedzenia.
Relacja: Blogpress.pl
from Blogpress - Relacje i opinie https://ift.tt/AHuzJVR
via IFTTT