Lech Kowalski: Najwierniejsi, szkoleni w Moskwie i w nią zapatrzeni rozdawali karty w historii sił zbrojnych PRL
"Jakbym państwu powiedział, jak zabiegano każdego roku o wejściówki na rocznicę Rewolucji Październikowej do ambasady sowieckiej w Warszawie, kto zabiegał i kto tam bywał, i jak dziękował za te wejściówki. Do tej pory ich oglądamy w telewizji, czytamy o nich w prasie, zabierają głos, są wśród nas". Gościem klubu Ronina był Lech Kowalski, autor książki "Cze.Kiszczak", wydanej przez Zysk i Ska. Jak pisze autor we wstępie, pracując nad biografią Wojciecha Jaruzelskiego, zastanawiał się, jak to się stało, że Czesław Kiszczak, "postać silna i wyrazista, tak spolegliwie podporządkował się zniewieściałemu gen. Jaruzelskiemu, bez szemrania wykonując jego polecenia, w tym te najpodlejsze, nawet uwłaczające godności", stał się jego egzekutorem, cynglem. Kiszczak był "siłownikiem", siłą przed prawem torował sobie drogę w karierze na szczyty komunistycznego establishmentu i obrazowo rzecz ujmując, "gdyby obaj znaleźli się na bezludnej wyspie, gdz...