Dlaczego Niemcy nie chcą rozmawiać o reparacjach?

Dlaczego Niemcy nie chcą rozmawiać o reparacjach?

23 kwietnia 2026 roku w Domu Trójmorza w Warszawie odbyła się dyskusja na temat reparacji wojennych. Udział w niej wzięli: 

  • dr hab. Robert Zygmunt Jastrzębski - prawnik, doktor habilitowany nauk prawnych, nauczyciel akademicki na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. 
  • poseł Arkadiusz Mularczyk -polityk, prawnik i samorządowiec, adwokat, poseł na Sejm V, VI, VII, VIII, IX i X kadencji (2005–2024), w latach 2022–2023 sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, poseł do Parlamentu Europejskiego X kadencji (od 2024). 
  • dr Oskar Kida – prawnik, konstytucjonalista, asystent sędziego Trybunału Konstytucyjnego. 
  • Magdalena Murawska – radna Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Prawniczka, teolog, marketingowiec. Długoletnia urzędniczka państwowa. 
  • dr Przemysław Sobolewski – prawnik, doradca wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego, były dyrektor Biura Analiz Sejmowych.
  • Rozmowę moderowała Julia Przyłębska - sędzia sądów powszechnych, konsul i dyplomata w Ambasadzie RP w Kolonii i Berlinie, Prezes Trybunału Konstytucyjnego w latach 2016–2024. 

Spotkanie prowadziła sędzia Julia Przyłębska, która powitała gości, w tym pracowników ambasady niemieckiej w Warszawie, zaznaczając, że dyskusja nie jest skierowana przeciwko Niemcom, ale jest próbą spojrzenia na problem z polskiej perspektywy. Podkreśliła, że temat reparacji zszedł na plan dalszy z powodu innych bieżących spraw, a jej zdaniem powinien na nowo zaistnieć w przestrzeni publicznej.

Jako pierwszy głos zabrał profesor Robert Jastrzębski, który przedstawił obszerny referat prawno-historyczny. Omówił tło ekonomiczne Niemieckiej Republiki Demokratycznej na początku lat 50., wskazując, że protesty społeczne (m.in. powstanie ludowe 17 czerwca 1953 r.) wynikały z głodu i podwyższenia norm pracy. To właśnie ta sytuacja – zdaniem profesora – doprowadziła do złożenia przez ZSRR, a następnie przez Polskę, oświadczeń o zrzeczeniu się reparacji (odpowiednio 22 i 23 sierpnia 1953 r.). Zauważył przy tym, że dokumenty te są nieprecyzyjne: raz mówią o „reparacjach”, innym razem o „odszkodowaniach”, dotyczą głównie NRD, a Polska nie utrzymywała wówczas stosunków dyplomatycznych z RFN. 

Profesor Jastrzębski szczegółowo omówił różnice między oświadczeniem a protokołem z posiedzenia rządu Bieruta, wskazując na rolę tzw. umowy węglowej. Przedstawił dwa przeciwstawne stanowiska w doktrynie: jedno (m.in. Czapliński, Kranz) uznaje oświadczenie za wiążące, drugie (m.in. Sandorski, Muszyński, Hambura) – za nieważne lub co najmniej dyskusyjne. Jego zdaniem skuteczność oświadczenia wobec Niemiec jako całości jest wysoce dyskusyjna, zwłaszcza że w traktacie z 1970 r. nie poruszono reparacji, a podczas negocjacji 2+4 Polska nie zgodziła się na ich zamknięcie. Podsumował, że brak traktatu pokojowego po II wojnie światowej oraz niespójna polityka kolejnych polskich rządów (w przeciwieństwie do konsekwentnego stanowiska Niemiec) sprawiają, że temat pozostaje otwarty.

Następnie głos zabrał poseł Arkadiusz Mularczyk, który przypomniał, że to opinia profesora Jastrzębskiego otworzyła drogę do międzynarodowej debaty. Opisał prace zespołu parlamentarnego i ogłoszenie raportu o stratach wojennych 1 września 2022 r., a także wysłanie noty dyplomatycznej do Niemiec. Mimo odmownej odpowiedzi Niemiec („sprawa jest zamknięta”) Sejm uchwalił zobowiązanie rządu do dochodzenia reparacji. Poseł Mularczyk ostro skrytykował obecny rząd Donalda Tuska, który – jego zdaniem – zawiesił temat, a premier publicznie zadeklarował, że Polska nie będzie domagać się reparacji. Wskazał też na selektywne podejście Unii Europejskiej: popiera ona reparacje dla Ukrainy i dialog postkolonialny, ale nie angażuje się w sprawę polskich roszczeń wobec Niemiec, uznając ją za bilateralną. Wyraził nadzieję, że po ewentualnej zmianie władzy temat wróci na poważną agendę międzynarodową.

Profesor Przemysław Sobolewski skoncentrował się na ewolucji argumentacji niemieckiej. Zwrócił uwagę, że w 2000 r. pojawiły się próby uznania traktatu 2+4 za milczące zamknięcie roszczeń, co jest niezgodne z prawem międzynarodowym. Przywołał także przykład kanclerza Gerharda Schrödera, który w 2005 r. proponował wspólną uchwałę Bundestagu i polskiego Sejmu w sprawie odszkodowań – co dowodzi, że nawet strona niemiecka nie traktowała sprawy jako definitywnie zakończonej. Profesor Sobolewski podkreślił, że w prawie międzynarodowym nie ma instytucji przedawnienia reparacji, a argument, że zwyczaj płacenia reparacji ukształtował się dopiero po 1945 r., jest intelektualnym nadużyciem. Jego zdaniem dobra współpraca polsko-niemiecka musi oprzeć się na autentycznym rozliczeniu z przeszłością – im dłużej Niemcy będą zwlekać, tym koszty będą wyższe.

Magdalena Murawska przedstawiła społeczno‑etyczny aspekt niemieckiej polityki historycznej. Przytoczyła wyniki badań, z których wynika, że tylko 3% Niemców przyznaje, iż ich przodkowie byli zwolennikami nazizmu; dominuje narracja o „dziadku, który nie był nazistą”. Opisała konkretne przypadki (m.in. wnuków esesmanów, komendantów gett), którzy odkrywali prawdę dopiero jako dorośli, a rodziny często niszczyły obciążające dokumenty. Zauważyła, że niemieckie podręczniki szkolne i muzea (np. w Monachium) koncentrują się na cierpieniu samych Niemców pod rządami nazistów, a nie na zbrodniach wobec innych narodów. Jej zdaniem brak rzetelnej edukacji prowadzi do braku empatii – Polska nie może więc oczekiwać dobrowolnego zadośćuczynienia, dopóki Niemcy nie zmierzą się w pełni ze swoją przeszłością.

Na koniec głos zabrał dr Oskar Kida, który podsumował dyskusję z naciskiem na absurdalność argumentacji niemieckiej. Zwrócił uwagę, że Polska w 1953 r. nie utrzymywała stosunków dyplomatycznych z RFN, a oświadczenie skierowano do nieuznawanego przez RFN państwa NRD – tymczasem dzisiejsze Niemcy uznają ten jednostronny, niedoręczony dokument za wiążący. Doktor Kida ironicznie skomentował „kreatywne rozwiązania” niemieckie, np. 30‑tonowy głaz w Berlinie jako symbol pojednania. Podkreślił, że ofiary i ich rodziny w całej Unii Europejskiej nie mają skutecznego dostępu do sądu – Niemcy zasłaniają się immunitetem państwowym, a próby pozywania za granicą są bezskuteczne. Przytoczył anegdotę o niemieckich studentach, którzy nie wiedzieli, że Warszawa została zniszczona przez Hitlera, co pokazuje ogromną lukę w świadomości historycznej Niemców. Zakończył stwierdzeniem, że bez realnego naprawienia krzywd nie może być prawdziwego przebaczenia.

Spotkanie zakończyła Julia Przyłębska, wyrażając nadzieję, że prezydent Karol Nawrocki poważnie podejmie temat reparacji, zwłaszcza że niemiecki dyplomata Wolfgang Ischinger zasugerował możliwość wsparcia finansowego dla Polski w związku z wojną na Ukrainie – co jej zdaniem dowodzi, że Niemcy sami mają poczucie nierozwiązanej sprawy.

Blogpress

from Blogpress - Relacje i opinie https://ift.tt/KUO5S3Z
via IFTTT

Popularne posty z tego bloga

Prof. Marek Jan Chodakiewicz "Myśli wolnego Polaka"

Choć dobra zmiana trwa, do zwycięstwa jeszcze daleko - Obchody 74. miesięcznicy smoleńskiej