"Społeczeństwo na łańcuchu" - Oskar Kida, Oskar Szafarowicz i Miłosz Lodowski
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Spotkanie zorganizował Warszawski Klub Gazety Polskiej, a odbyło się w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego Słowa w Warszawie, w czwartek 2 października.
Spotkanie w Warszawskim Klubie „Gazety Polskiej” miało formę żywej, dość swobodnej rozmowy trzech głównych uczestników: Oskara Szafarowicza, Miłosza Lodowskiego i – po chwili – Oskara Kidy. Od początku było jasne, że nie chodzi o akademicki wykład, lecz o publicystyczno-polityczną diagnozę tego, co ich zdaniem dzieje się dziś z Polską, Unią Europejską i wolnością obywatelską.
Oskar Szafarowicz zarysował ramy całej dyskusji. W jego ujęciu Polska znajduje się w momencie przesilenia: z jednej strony narasta centralizacja władzy w Unii Europejskiej, z drugiej – w Polsce po 13 grudnia (czyli po zmianie władzy) ma miejsce destrukcja państwa prawa. Szafarowicz mówił językiem mocno politycznym i polemicznym. Podkreślał, że takie inicjatywy jak pakt migracyjny, Zielony Ład czy nowe regulacje cyfrowe nie są neutralnymi technicznymi rozwiązaniami, lecz elementami procesu podporządkowywania państw narodowych interesom unijnego centrum. Szczególnie mocno akcentował kwestię wolności słowa: w jego ocenie projekt wdrażania unijnej dyrektywy o usługach cyfrowych (DSA) w Polsce ma stać się narzędziem realnej cenzury, bo decyzje o blokowaniu treści będą przeniesione z niezależnych sądów do rąk urzędników i powiązanych z władzą organizacji pozarządowych. W tym sensie widzi on ciągłość między hasłami obrony demokracji a faktycznym ograniczaniem pluralizmu.
Miłosz Lodowski wniósł do rozmowy inny ton – bardziej kulturowy i socjologiczny, choć równie krytyczny. Jego zdaniem najgroźniejsze w obecnych procesach nie jest tylko prawo, ale mechanizm miękkiej kontroli, który działa poprzez globalne korporacje i algorytmy. Tłumaczył, że Unia Europejska, grożąc platformom cyfrowym ogromnymi karami finansowymi, de facto zmusi je do prewencyjnej cenzury, bo łatwiej im będzie uciszać „problematyczne” treści wszędzie na świecie, niż ryzykować sankcje w Europie. W efekcie wolność wypowiedzi nie zniknie nagle, lecz zostanie „wygaszona” – treści konserwatywne czy krytyczne wobec dominującej linii ideologicznej po prostu przestaną być widoczne. Lodowski łączył to z szerszym obrazem: mówił o degradacji elit, o profesorach i znanych nazwiskach, które – jego zdaniem – poświęcają własny autorytet, by służyć bieżącej walce politycznej, oraz o tym, że Polska traci swoje najlepsze umysły, bo brak jej normalnych warunków do rozwoju nauki, biznesu i innowacji.
Kiedy dołączył Oskar Kida, rozmowa dostała wyraźny fundament prawny. Kida tłumaczył, że obecne działania Unii Europejskiej nie są żadnym wyjątkiem, lecz kolejnym etapem wieloletniego procesu rozszerzania kompetencji Brukseli kosztem państw narodowych. W jego opinii zarówno DSA, jak i wcześniejsze próby wprowadzania w Polsce „ustawy o mowie nienawiści”, są przejawami tego samego totalitarnego impulsu – chęci kontroli nie tylko działań, ale i słów, a nawet intencji. Podawał przykłady z Zachodu, zwłaszcza z Wielkiej Brytanii, gdzie ludzie bywają skazywani na więzienie za wypowiedzi w internecie czy nawet za cichą modlitwę w przestrzeni publicznej, co dla niego jest dowodem, do czego prowadzi logika „ochrony przed nienawiścią”. Jednocześnie chwalił polski Trybunał Konstytucyjny za zablokowanie podobnych rozwiązań w Polsce, widząc w tym ostatnią realną zaporę przed pełną penalizacją poglądów.
Między trzema rozmówcami widać było różnice akcentów, ale nie kierunku myślenia. Szafarowicz skupiał się na bieżącej walce politycznej i konkretnych mechanizmach władzy w Polsce i UE, Lodowski na cywilizacyjnym i technologicznym wymiarze tej walki, a Kida na jej prawnym i ustrojowym fundamencie. Wszyscy trzej byli zgodni, że to, co dzieje się dziś pod hasłami demokracji, praw człowieka i bezpieczeństwa w sieci, w rzeczywistości prowadzi do coraz bardziej miękkiego, ale wszechobecnego systemu kontroli. W tym sensie „społeczeństwo na łańcuchu”, o którym mówili, nie jest dla nich metaforą przesady, lecz opisem realnego zagrożenia: świata, w którym wolność formalnie istnieje, ale praktycznie staje się coraz węższa.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

