Wręczenie Medalu Odwaga i Wiarygodność prof. Richardowi Butterwickowi-Pawlikowskiemu

Wręczenie Medalu Odwaga i Wiarygodność prof. Richardowi Butterwickowi-Pawlikowskiemu

W czasie majowego Kongresu Polska Wielki Projekt wręczony został medal Odwaga i Wiarygodność, otrzymał ją brytyjski historyk, badacz dziejów Polski i Litwy w XVIII stuleciu - prof. Richard Butterwick-Pawlikowski. Laudację wygłosił Robert Kostro.

Kapituły nagrody tworzą wybitni przedstawiciele kultury, nauki i sztuki, m.in. Andrzej Gwiazda, Jerzy Kalina, Antoni Libera, Lech Majewski, Andrzej Nowak czy Jan Polkowski. Nazwisko laureata ogłosił przewodniczący kapituły, prof. Zdzisław Krasnodębski, który wraz z prezesem Fundacji Polska Wielki Projekt Grzegorzem Górnym wręczył medal. 

Prof. Zdzisław Krasnodębski wyraził radość z powodu przyznania medalu prof. Richardowi Butterwickowi-Pawlikowskiemu, historykowi, badaczowi dziejów Rzeczypospolitej i znawcy polskiego oraz europejskiego oświecenia. Podkreślił, że nagroda jest przyznawana cudzoziemcowi ub Polakowi działającemu za granicą, który podtrzymuje polską tradycję, dba o dobre imię Polski i reprezentuje bliskie kapitule wartości. W kontekście współczesnych zagrożeń i kryzysów polecił wszystkim lekturę dzieła prof. Richarda Butterwicka-Pawlikowskiego „Światło i płomień”, mówiącego o odbudowie i upadku Rzeczypospolitej, jako że historia może pomóc lepiej zrozumieć i rozwiązać obecne problemy.

Robert Kostro w laudacji  nazwał laureata jednym z najwybitniejszych dzisiejszych zagranicznych znawców historii Polski, a przywołując słowa prof. Michała Kopczyńskiego, określił go po prostu mianem wybitnego znawcy naszych dziejów. Wskazał, że laureat wykłada na University College London, publikuje w prestiżowych wydawnictwach, takich jak Oxford University Press czy Yale, i angażuje się w polskie sprawy – m.in.. jako główny historyk Muzeum Historii Polski oraz wykładowca Kolegium Europejskiego w Natolinie. Przypomniał jego polskie i brytyjskie korzenie: urodzenie w Hartlepool, wykształcenie w Cambridge i Oksfordzie, polskiego dziadka – uczestnika obrony z 1939 roku i żołnierza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie – oraz żonę Wiolettę, również historyczkę. Zainteresowanie Polską skrystalizowało się u niego podczas pobytu w 1987 roku, a pogłębiło w czasie stypendium w Krakowie w latach 1989–1990, gdy był świadkiem odradzania się polskiej wolności. Kostro omówił najważniejsze książki laureata: „Stanisław August. Kultura angielska” (1998), „Polska rewolucja a Kościół katolicki” (Oxford 2011), „Światło i płomień. Odrodzenie i zniszczenie Rzeczypospolitej 1733–1795” (Yale 2020), „Konstytucja 3 maja. Testament Rzeczypospolitej Obojga Narodów” (2021) oraz „Lithuania. A History” (2025). Zaznaczył, że Butterwick fascynuje się XVIII wiekiem, widząc w nim dramat, a nawet tragizm losów Rzeczypospolitej – „wszystko osiągnięto, a jednak wszystko spłonęło”. Podkreślił, że historyk traktuje Sejm Wielki jako „polską rewolucję”, ale nie zrównuje jej z krwawymi ekscesami rewolucji francuskiej czy bolszewickiej; wpisuje ją raczej w kontekst ścierania się starego porządku z nowymi ideami, obok rewolucji amerykańskiej i francuskiej, idąc tropem Edmunda Burke’a i wskazując wyższość łagodnej rewolucji polskiej. Zdaniem Kostro, Butterwick łączy szacunek dla tradycji z respektem dla wolności i aprobatą dla zrównoważonego oświecenia, a w Konstytucji 3 maja widzi wielkie dzieło reform. Laudator podkreślił też, że laureat przeciwstawia się zarówno tradycji stańczykowskiej, jak i bezkrytycznej afirmacji szlacheckiej wolności, doceniając ideę „rządnej wolności”. Wspomniał o jego znakomitej znajomości archiwów europejskich, erudycji i pionierskich badaniach nad sejmikami litewskimi oraz relacjami szlachty z Kościołem. Wśród mistrzów laureata wymienił Dereka Bealesa, a wśród polskich historyków – Emanuela Mateusza Roztworowskiego i Jerzego Michalskiego, z uznaniem odnosząc się także do współczesnej polskiej historiografii, m.in. do prof. Zofii Zielińskiej i prof. Anny Grześkowiak-Krwawicz. Na koniec sportretował go jako człowieka eleganckiego, uprzejmego, dyskretnego i prawego.

Sam prof. Richard Butterwick-Pawlikowski podziękował kapitule za zaszczyt, a Robertowi Kostro za „piękną i przejmującą laudację”. Docenił wybór kapituły jako świadectwo otwartości na dyskusję z ludźmi o różnych poglądach i przekonaniach w dążeniu do rzeczywistej prawdy, a nie narzucania jedynej słusznej prawdy. Zaznaczył, że czuje się nieco zakłopotany, bo nie musiał wykazywać zbyt wiele odwagi, by mówić i pisać to, co uważa – inaczej niż miliony ludzi żyjących pod dyktaturami. Studiowanie dziejów Rzeczypospolitej pozwoliło mu poznać niezwykłą wspólnotę obywatelską opartą na wolności i miłości ojczyzny, która mimo niedoskonałości wykazała w obliczu kryzysu zadziwiającą odporność i zdolność naprawy w duchu „rządnej wolności”. Dzięki zawodowi historyka poznał też Polskę współczesną – niepodległą, wolną, patriotyczną, przedsiębiorczą i pracowitą, ale też kłótliwą i buntowniczą. Przestrzegł przed erozją wolności słowa i przekonań na świecie, zwłaszcza pod naporem mediów społecznościowych, których algorytmy promują skrajne hasła zamiast niuansów i podsycają niechęć do inaczej myślących. Zaznaczył, że jeśli w jego pracach o Rzeczypospolitej Obojga Narodów wykazał wiarygodność, to stało się to za sprawą źródeł. Zacytował dwa kluczowe dokumenty przechowywane w Archiwum Głównym Akt Dawnych, którymi opiekuje się Robert Kostro: Konstytucję 3 maja, w tym jej artykuł 5, oraz akt Generalnej Konfederacji Warszawskiej z 1573 roku. Przypomniał, że Konstytucja 3 maja weszła w życie i funkcjonowała przez 15 miesięcy, wytyczając drogę „rządnej wolności”, a jej projekt przerwali zaborcy przerażeni odnową Rzeczypospolitej. Przywołał słowa Adama Mickiewicza z „Ksiąg narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego” oraz przestrzegł przed rytualnym oskarżaniem przeciwników o „targowicę”, co krzywdzi reputację dawnej Rzeczypospolitej. Podkreślił, że uchwalenie Konstytucji 3 maja wymagało trudnego kompromisu ponad podziałami i przezwyciężenia osobistych porachunków, a także połączenia szlacheckiego republikanizmu, parlamentarnego monarchizmu, katolickiego oświecenia i społecznego radykalizmu. Za kluczową uznał staropolską sztukę ucierania zgody, której naczelnym osiągnięciem był akt konfederacji warszawskiej z 1573 roku, gwarantujący pokój między różniącymi się w wierze. Na zakończenie, dziękując kapitule i fundacji, polecił „wielkiemu projektowi” najmadrzejszą zasadę z polskiej przeszłości: ucierać zgodę dla dobra wspólnego, czyli Rzeczypospolitej.

Relacja: Blogpress.pl
Blogpress

from Blogpress - Relacje i opinie https://ift.tt/TEjLRvq
via IFTTT

Popularne posty z tego bloga

Spotkanie z Małgorzatą Wassermann i Bogdanem Rymanowskim - autorami książki "Zamach na prawdę"

"Prawnik w czasach bezprawia". Dyskusja po filmie o Janie Olszewskim

Nigdy nie zapomnimy o bohaterskich żołnierzach - powstańcach. W 150 rocznicę Powstania Styczniowego