Teologia Polityczna: Protokół uzasadniania. Spotkanie wokół myśli Jürgena Habermasa
W redakcji Teologii Politycznej 15 kwietnia 2026 roku odbyło się spotkanie, prowadzone przez Tomasza Herbicha, które zgromadziło trzech głównych gości: socjologa i filozofa prof. Zdzisława Krasnodębskiego, księdza profesora Piotra Mazurkiewicza (politolog, UKSW) oraz filozofa dr. Pawła Grata (redaktor „Christianitas”). Dyskusja koncentrowała się wokół aktualności myśli Jürgena Habermasa, jego teorii racjonalności komunikacyjnej, demokracji deliberatywnej, patriotyzmu konstytucyjnego oraz tzw. zwrotu postsekularnego.
Prof. Zdzisław Krasnodębski – który znał Habermasa osobiście, tłumaczył jego teksty na polski w latach 80. i gościł go w Polsce – podzielił się swoją ewolucją w ocenie niemieckiego filozofa. Przyznał, że choć początkowo fascynowała go zdolność Habermasa do syntezy różnych tradycji (marksizmu, filozofii niemieckiej, socjologii) oraz jego krytyczny potencjał wobec funkcjonalizmu i scjentyzmu, to z czasem zajął wobec niego stanowisko krytyczne. Krasnodębski podkreślił, że Habermas był konsekwentnym lewicowcem i zwolennikiem integracji europejskiej, a jego poglądy na naród i nacjonalizm – uwarunkowane niemieckim doświadczeniem historycznym – pozostawały niezmiennie nieufne wobec idei narodowych. W kontekście sporu historyków (Historikerstreit) Habermas ostro występował przeciwko próbom relatywizowania Holokaustu (np. tezom Noltego), pełniąc rolę „strażnika politycznej poprawności”. Krasnodębski zauważył jednak, że Habermas nie rozumiał polityki jako sfery siły i władzy, co czyni jego model demokracji deliberatywnej naiwnym, choć godnym pożądania jako ideał. W kwestii religii Habermas ewoluował – od ateizmu ku docenieniu roli chrześcijaństwa, choć zawsze w perspektywie postmetafizycznej, domagającej się przekładu języka religijnego na świecki. Krasnodębski wskazał też na protestanckie korzenie Habermasa (dziadek pastorem) oraz jego uprzedzenia wobec katolicyzmu i wobec „Wschodu” (w tym Polski), choć przyznał, że wizyta w Polsce po wyborze Jana Pawła II zrobiła na nim wrażenie.
Ksiądz prof. Piotr Mazurkiewicz – który zaczął czytać Habermasa późno, bo w latach 90. – uznał go za niezwykle otwartego partnera do dialogu dla chrześcijan, zwłaszcza w kontekście debaty z kardynałem Ratzingerem. Mazurkiewicz skrytykował jednak fundamenty myśli Habermasa: ateizm, który – jego zdaniem – prowadzi do odrzucenia obiektywnego porządku kosmicznego i natury ludzkiej, a w konsekwencji do uznania, że prawda jest jedynie „antycypowanym konsensusem”. Wskazał, że demokracja deliberatywna zakłada dobrą wolę rozmówców i dążenie do prawdy, podczas gdy w realnej polityce dominuje przemoc i siła. Mazurkiewicz szczegółowo odniósł się do habermasowskiego postulatu „dwujęzyczności” ludzi wierzących (mających tłumaczyć swoje argumenty na język świecki), uznając go za formę intelektualnej niesprawiedliwości i amputacji treści religijnych. Przywołał krytykę Charlesa Taylora, według której świecki język nie jest neutralny, lecz przesiąknięty własnymi przesądami. W kwestii patriotyzmu konstytucyjnego Mazurkiewicz wyraził wątpliwość, czy możliwe jest trwałe identyfikowanie się z samym tekstem konstytucji – zwłaszcza w Europie, gdzie brak amerykańskiego kultu założycielskiego. Ostrzegł też, że usuwanie symboli religijnych z przestrzeni publicznej (jak we Francji) nie prowadzi do neutralności, lecz do pustki, którą szybko wypełnia islam. Ostatecznie uznał Habermasa za myśliciela użytecznego, ale tylko w pewnym fragmencie – jako gościnnego gospodarza w świeckiej sferze publicznej, nie zaś jako przewodnika w całości chrześcijańskiego życia.
Dr Paweł Grat – autor tekstu krytycznego wobec rzekomego „zwrotu postsekularnego” Habermasa – wyjaśnił, że określił go mianem „spektakularnego nieporozumienia”, ponieważ wielu czytelników (zwłaszcza wierzących) mylnie odczytuje go jako otwarcie na religię. Według Grata Habermas proponuje dialektyczne przezwyciężenie opozycji wiara–rozum, w którym religia zyskuje dostęp do nowoczesnej sfery publicznej, ale pod warunkiem oddania nauce monopolu na wiedzę o świecie. To oznacza, że religia traci roszczenie do prawdziwości swoich tez historycznych (np. zmartwychwstania), co dla chrześcijaństwa jest nie do przyjęcia. Grat uznał, że Habermas to wyrafinowany myśliciel, który doskonale broni pozycji liberalno-lewicowej, ale jego warunki uczestnictwa w dyskusji są dla religii nieuczciwe. W odpowiedzi na pytanie z sali o Alasdaira MacIntyre’a, Grat wskazał, że MacIntyre – podobnie jak Habermas – wywodzi się z marksizmu i uznaje społeczne uwarunkowania dyskusji, ale w przeciwieństwie do Habermasa nie redukuje prawdy do konsensusu i nie sprowadza etyki do formalnych procedur. Dla MacIntyre’a to tradycja i wspólnota kształtują rozumienie dobra, a nie uniwersalna procedura komunikacyjna.
Pytania z sali dotyczyły m.in. roli Karla Jaspersa dla Habermasa (prof. Krasnodębski potwierdził, że Habermas cenił Jaspersa za oddzielenie wiedzy i wiary, ale zarzucał mu zbytnie rozdział tych porządków), relacji Habermas–Gadamer (prof. Krasnodębski wyjaśnił, że początkowo dobre, później napięte, z uwagi na polityczny konserwatyzm Gadamera), stanowiska Habermasa wobec niemieckich zbrodni kolonialnych w Namibii (prof. Krasnodębski przyznał, że Habermas się do tego nie odnosił) oraz ewentualnej znajomości myśli Stanisława Brzozowskiego (Krasnodębski uznał, że Habermas go nie znał, będąc ograniczonym niemiecką tradycją). Pojawiło się też pytanie o różnicę między konsensusem a kompromisem – Mazurkiewicz odparł, że Habermas dąży do konsensusu opartego na prawdzie, ale w praktyce politycznej dominuje kompromis interesów i przemoc symboliczna.
Podsumowując – spotkanie ujawniło głębokie napięcie między uznaniem dla intelektualnej rangi Habermasa (jako syntetyzatora nowoczesnej myśli) a krytyką jego fundamentalnych założeń: ateizmu, postmetafizyczności, wiary w możliwość komunikacji wolnej od władzy oraz warunków, jakie stawia religii. Choć dla prof. Krasnodębskiego Habermas to „strażnik poprawności” i naiwny idealista, dla Mazurkiewicza – gościnny, ale ostatecznie nie do końca sprawiedliwy gospodarz świeckiej sfery publicznej, a dla Grata – twórca iluzji, że religia może w jego systemie zachować swoją tożsamość. Wszyscy zgodzili się natomiast, że kategoria „sfery publicznej” (Öffentlichkeit) pozostaje trwałym wkładem Habermasa do współczesnej myśli społecznej i politycznej.


