piątek, 16 listopada 2012

Tomasz Merta laureatem Literackiej Nagrody im. Józefa Mackiewicza

"Tomasz Merta nigdy nie zapominał, że powinnością polskiego konserwatyzmu jest konserwowanie tego, co polskie" - powiedział prof. Jacek Bartyzel w czasie laudacji książki "Nieodzowność konserwatyzmu" śp. Tomasza Merty - tegorocznego laureata Literackiej Nagrody im. Józefa Mackiewicza. Wyróżnienia otrzymali: Tadeusz Płużański za książkę "Bestie: nieukarani mordercy Polaków" i Renata Lis za "Rękę Flauberta".
IMG_1618m


W Domu Literatury w Warszawie odbyła się uroczystość wręczenia Literackiej Nagrody im. Józefa Mackiewicza.

Ufundowana została w celu upamiętnienia postaci i dzieła Józefa Mackiewicza, pisarza i działacza politycznego. Przyznawana jest od 2002 roku, corocznie, w dzień Święta Niepodległości. Dotychczasowymi laureatami byli m.in. Janusz Krasiński (zmarły niedawno), Jarosław Marek Rymkiewicz, Bronisław Wildstein i Wojciech Wencel.

Wśród członków kapituły tej nagrody literackiej są obecni na tegorocznej uroczystości: Stanisław Michalkiewicz, Tomasz Burek, Maciej Urbanowski, Rafał Ziemkiewicz i Jacek Bartyzel.




W czasie laudacji wyróżnionej przez kapitułę książki Renaty Lis "Ręka Flauberta" Maciej Urbanowski podkreślał jej walory literackie, stwierdził, że ona "nieustannie oscyluje między esejem, biografią, reportażem, monografią krytyczną, gawędą". I dodał:
Bohaterem książki Renaty Lis jest pisarz niezwykły, wybitny, ale także niepokorny. Nic dziwnego, że Flaubert bywał chętnie przywoływany przez polskich pisarzy nie tylko jako geniusz literacki, autor arcydzieł, ale także jako wzór niezależności w dążeniu do prawdy i jako przeciwnik schematów i doktryn.

Zastanawiając się nad tym, co łączy Józefa Mackiewicza z autorem "Pani Bovary" Maciej Urbanowski podkreślił, że obaj chcieli literatury prawdziwej, bezkompromisowo opisującej rzeczywistość.

IMG_1567m
(Laureatka wyróżnienia Renata Lis przyjmuje statuetkę od Stanisława Michalkiewicza)


Druga wyróżniona przez kapitułę książka - "Bestie" Tadeusza Płużańskiego to kompendium wiedzy o terrorze komunistycznym w latach powojennych oraz o trudnej drodze prawdy o tamtych czasach do szerszej świadomości Polaków w III RP. Sam autor o niej mówi: "To wynik kilkunastoletniego, prywatnego śledztwa dziennikarsko-historycznego, jakie prowadziłem poszukując bestii – tych, którzy w czasach komunistycznych, a szczególnie stalinowskich – czasach pogardy – mordowali Polaków".

Laudację wygłosił Stanisław Michalkiewicz, który powiedział, że autor swoją książką wypełnia białą plamę w historii Polski. "Niczym refren powtarza się przy każdej postaci opisywanej, przy każdym środowisku przedstawianym, fraza: I nie poniósł żadnej kary i dożył sobie sędziwego wieku przez nikogo nie niepokojony". - podkreślił Michalkiewicz i dodał, że publikacja Płużańskiego "pokazuje kawał naszej historycznej prawdy, utrwala ją dla nas i dla potomności".

IMG_1601m
(Autor wyróżnionych "Bestii")

Tadeusz Płużański odbierając nagrodę powiedział:
Książka jest poświęcona zarówno ofiarom, jak i patriotom, którzy po wojnie przelewali krew, byli represjonowani za Polskę. (..) Znamy nazwiska osób, które o Polskę walczyły, np. rotmistrz Pilecki (..), ale ja się skupiam na tych, którzy mordowali tych polskich patriotów. Za każdą śmiercią bohaterską stał cały sztab ludzi, który pracował na to, żeby nasi bohaterowie ginęli. To byli funkcjonariusze bezpieki, tzw. oficerowie czyli Informacja Wojskowa, ale to była także cała rzesza sędziów i prokuratorów, którzy w pocie czoła pracowali, by Polaków i polskość zabić.
Jego zdaniem największą wartością "Bestii" jest to, że jest w tej publikacji jasno rozdzielone dobro i zło.
W mojej książce znajdą Państwo konkretne nazwiska. Jeżeli patrzymy na postać rotmistrza Pileckiego, to zobaczą Państwo, kto go sądził, który prokurator żądał kary śmierci, który sędzia taki wyrok wydał, kto uczestniczył w egzekucji, kto był tym katem, który strzelał w tył głowy znaną metodą katyńską, sowiecką. W książce są nazwisk tych oprawców. To jest szczególnie ważne, żeby ci ludzie nie byli anonimowi. Nie mordował system, ale konkretne jednostki.
- zaznaczył Tadeusz Płużański.


Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza przyznano w tym roku pośmiertnie Tomaszowi Mercie, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Nagrodzono go za tom pism zebranych „Nieodzowność konserwatyzmu”, wydany przez Teologię Polityczną i Muzeum Historii Polski.

"Zbiorem pereł" nazwał prof. Jacek Bartyzel tą publikację. I podkreślił, że
Tomasz Merta nigdy nie zapominał, że powinnością polskiego konserwatyzmu jest konserwowanie tego, co polskie i zreflektowane na „odpomnienie” raczej zasypanych fundamentów i źródeł, z których można by dopiero wyprowadzić nić wiodącą w przyszłość i odpowiadającą wymogom patriotyzmu jutra, aniżeli na prostą kontynuację, a zwłaszcza zachowywanie tego, co zastane.
Dodał, że według Merty "polski idiom, ducha dziejów Polski wiecznej stanowi tradycja republikańska". Zaznaczył także, że
"Merta zauważał, że w dzisiejszym świecie konserwatysta, który nie akceptuje jego liberalnego kształtu musi być - paradoksalnie - buntownikiem i rewolucjonistą.

IMG_1616m
(Nagrodę dla śp. Tomasza Merty odbiera Magdalena Merta)

Magdalena Merta dziękując kapitule za przyznanie tej nagrody, powiedziała:
"Z ogromnym wzruszeniem stoję tu dzisiaj przez Państwem przyjmując w zastępstwie mojego nieżyjącego męża nagrodę, której patronuje pisarz niebywale przez Tomka ceniony, stawiany w jednym szeregu z największymi polskimi twórcami takimi, jak Sienkiewicz, jak Prus, jak Żeromski. Byłby niezwykle dumny, że nagroda im. Józefa Mackiewicza przypadła mu w udziale".

"Moja radość jest po trosze radością przez łzy, że nad tym wielkim odczuwanym szczęściem, że tą nagrodę przyznano książce Tomka kładzie się cień jego tutaj dzisiejszej nieobecności." - dodała i podkreśliła, że Tomasz Merta miał niezwykłą wrażliwość na przeżycie wspólnotowe i dzień Święta Niepodległości byłby dla niego symboliczny.

Zaznaczyła, że Tomasz Merta
Nie tylko zajmował się konserwatyzmem, analizował go i badał jako historyk idei, ale również konserwatystą był w najgłębszym i najlepszym rozumieniu tego słowa. (..), odruchowym konserwatystą. Był też człowiekiem niezwykłej integralności poglądów i życia. (...) On rzeczywiście realizował w swoim życiu, na naszym prywatnym gruncie, te wszystkie ideały, które głosił publicznie.

I stwierdziła na koniec:
Mam nadzieję, że jego dorobek, ten literacki, myślowy, ale też ten dydaktyczny dorobek wychowawcy młodszych pokoleń będzie szczebelkiem w drabinie przechodzenia tych ideałów i świętości, o których marzył - do rzeczywistości.

Na zakończenie uroczystości jeden z jego uczestników opowiedział o tetralogii niedawno zmarłego Janusza Krasińskiego i nowej książce pozostawionej przez niego w maszynopisie:



IMG_1670m
Józef Mackiewicz

IMG_1662m

IMG_1561m
Prof.Maciej Urbanowski i Tomasz Burek

IMG_1574m
Prof. Jacek Bartyzel i Rafał Ziemkiewicz

IMG_1582m

IMG_1594m
Renata Lis

IMG_1624m
Magdalena Merta, obok niej Dariusz Karłowicz i Dariusz Gawin z Teologii Politycznej

IMG_1580m

IMG_1669m
Tadeusz Płużański

IMG_1606m
Jarosław Marek Rymkiewicz z żoną Ewą.

IMG_1673m

"Ręka Flauberta" Renaty Lis:
http://www.wydawnictwo-sic.com.pl/ksiazka/306/Reka-Flauberta/polecamy/

"Bestie" Tadeusza Płużańskiego:
http://www.multibook.pl/pl/p/Tadeusz-M.-Pluzanski-Bestie.-O-ludziach-ktorzy-w-czasach-PRL-mordowali-polskich/1459

"Nieodzowność konserwatyzmu" Tomasza Merty:
http://multibook.pl/pl/p/Tomasz-Merta-Nieodzownosc-konserwatyzmu-Pisma-wybrane/1194

Relacja: Margotte