Akcyzowe straty – paliwa, papierosy i alkohol w szarej strefie
Druga debata w ramach konferencji „Szara strefa 2026: trendy i przeciwdziałanie”, która odbyła się 30 stycznia 2026 roku w budynku dawnego Państwowego Banku Rolnego skupiła się na stratach dla polskiego budżetu z powodu nielegalnego obrotu paliwami oraz wyrobami alkoholowymi i tytoniowymi. Jakie są skutki istnienia szarej strefy we wspomnianych branżach dla państwa i legalnego biznesu? Gdzie występują największe nadużycia? Jak wygląda mapa ryzyk akcyzowych? Jakie działania regulacyjne i operacyjne należy podjąć, by przeciwdziałać temu zjawisku?
Na te pytania starali się odpowiedzieć: Andrzej Kosztowniak - poseł PIS, minister finansów (2023), prezydent Radomia (2006-2014), prof. Robert Gwiazdowski - Prawnik, publicysta, nauczyciel akademicki Sebastian Stodolak - wiceprezes Warsaw Enterprise Institut. Moderatorem panlu był dziennikarz Antoni Opaliński.
Rozmowa poświęcona akcyzowym stratom na rynku paliw, papierosów i alkoholu miała wyraźnie polemiczny charakter, a jej uczestnicy różnili się zarówno w diagnozie problemu, jak i w ocenie roli państwa.
Dyskusję otworzył moderator, wskazując, że dyskusja jest w pewnym sensie kontynuacją wcześniejszego panelu o systemie KSeF i kondycji państwa. Punktem wyjścia stało się pytanie, czy przemyt i szara strefa w obszarze towarów akcyzowych to dziś problem strukturalny, czy raczej przejściowy.
Najbardziej radykalne stanowisko przedstawił Robert Gwiazdowski. Jego zdaniem głównym źródłem patologii nie jest „spryt przemytników”, lecz samo państwo – wadliwe przepisy, luki podatkowe i brak odpowiedzialności urzędników. Przywoływał przykłady z początku lat 2000., gdy różnice w stawkach akcyzy na paliwa czy oleje umożliwiały masowe nadużycia. Podkreślał, że budżet nie tyle „traci”, ile „nie zarabia” przez źle skonstruowany system. W jego ocenie podnoszenie sankcji karnych nie rozwiązuje problemu, bo faktyczni beneficjenci procederu pozostają poza zasięgiem, a ścigani są jedynie „słupy”. Odwoływał się do koncepcji krzywej Laffera, argumentując, że nadmierne opodatkowanie samo napędza ucieczkę w szarą strefę. Postulował uproszczenie systemu – np. podatek przychodowy zamiast dochodowego – oraz „domknięcie” luk prawnych, zanim zacznie się zaostrzać represje.
Z kolei Andrzej Kosztowniak, były minister finansów, a obecnie poseł opozycji, położył nacisk na wolę polityczną i sprawność aparatu państwowego. Przyznał, że jako opozycja ma ograniczony dostęp do danych, ale wskazał, że straty idą w miliardy złotych. Jego zdaniem kluczowe jest realne ryzyko wykrycia i ukarania – przestępcy kalkulują ryzyko tak samo racjonalnie jak przedsiębiorcy. Zaznaczył jednak, że całkowite wyeliminowanie szarej strefy jest nierealne. Bronił wprowadzonej za rządów PiS tzw. mapy akcyzowej, czyli przewidywalnego harmonogramu podwyżek, który stabilizował rynek. Jednocześnie mocno podkreślał, że akceptacja szarej strefy uderza przede wszystkim w uczciwy biznes – to on przegrywa konkurencję z tymi, którzy nie płacą podatków. W jego ujęciu państwo i legalni przedsiębiorcy powinni grać w jednej drużynie.
Publicysta ekonomiczny Sebastian Stodolak spojrzał na problem przez pryzmat mechanizmów rynkowych. Jego zdaniem nie istnieje system, w którym wysoko opodatkowany towar nie będzie wytwarzany i sprzedawany nielegalnie. Wskazywał na bezpośrednią korelację między podwyżkami akcyzy na papierosy a wzrostem nielegalnej produkcji – Polska należy do europejskich liderów w tej nieformalnej wytwórczości. Przyznał, że działania poprzedniego rządu częściowo ograniczyły lukę VAT, ale podkreślił, że znaczna część wzrostu dochodów budżetowych wynikała po prostu z dobrej koniunktury gospodarczej. Jako przykład państw o mniejszej szarej strefie podał kraje nordyckie, wskazując nie tyle na wysokość podatków, ile na ich stabilność i przewidywalność. Krytykował doraźne, punktowe zmiany podatkowe jako przejaw braku strategii.
Z perspektywy rzemiosła głos zabrał Antoni Kolek, reprezentujący środowisko drobnych przedsiębiorców. Zwrócił uwagę na różne „odcienie szarości” – czym innym są zorganizowane grupy przestępcze, a czym innym drobny usługodawca, który gubi się w gąszczu przepisów. Podkreślał, że akcyza jest istotnym źródłem dochodów budżetu, ale z punktu widzenia konsumenta decydująca jest cena. Badania pokazują, że podwyżki nie likwidują konsumpcji alkoholu czy papierosów, lecz przesuwają ją do nielegalnych kanałów. W efekcie państwo traci zarówno dochody, jak i kontrolę nad jakością produktów. Opowiadał się za prostszymi przepisami i rozwiązaniami przyjaznymi dla małych firm.
W tle dyskusji pojawiał się też wątek bezpieczeństwa państwa i przemytu ze wschodniej granicy, przywoływany anegdotycznie przez prof. Gwiazdowskiego jako przykład systemowej bezradności.
Całość spotkania nie przyniosła jednej, wspólnej recepty. Wyraźnie zarysowały się jednak trzy osie sporu: czy główną przyczyną jest nadmierne i źle skonstruowane prawo (Gwiazdowski), brak konsekwentnej egzekucji i woli politycznej (Kosztowniak), czy też przekroczenie ekonomicznego „optimum” opodatkowania i brak stabilności systemu (Stodolak i częściowo Kolek). Wszyscy zgodzili się co do jednego: całkowitej eliminacji szarej strefy nie da się osiągnąć, ale jej skala zależy w dużej mierze od jakości państwa i konstrukcji systemu podatkowego.
from Blogpress - Relacje i opinie https://ift.tt/OdNL9cT
via IFTTT