NA ŻYWO: Przegląd Tygodnia Józefa Orła; Szczepan Ruman - koszt Zielonego Ładu (Klub Ronina)
W poniedziałek 30 marca 2026 roku spotkanie w klubie Ronina odbyło się w kawiarni Agere Contra i składało się z dwóch części; w części pierwszej polityczny irański przegląd tygodnia przeprowadził Józef Orzeł; w drugiej części Szczepan Ruman podjął temat kosztów Zielonego Ładu.
Cz. 1 - Przegląd Tygodnia

Szef klubu Ronina dr Józef Orzeł przedstawił szczegółową analizę konsekwencji wojny z Iranem, zaznaczając na wstępie, że jego prognozy różnią się od stanowiska Szczepana Rumana, który będzie gościem drugiej części wydarzenia. Orzeł zaznaczył, że Ruman – podobnie jak Jacek Sariusz-Wolski czy Krzysztof Wojczala – uważa, iż Ameryka tę wojnę wygrywa, a negocjacje zakończą się sukcesem Stanów Zjednoczonych. Sam Orzeł podchodzi do tego sceptycznie, twierdząc, że reżim irański jest samowystarczalny, twardy i bezwzględny, co pozwoli mu przetrwać niezależnie od skali zniszczeń.
Orzeł szczegółowo przeanalizował sytuację poszczególnych graczy. W przypadku Ameryki wskazał na ogromne koszty wojny, problemy z magazynami amunicji oraz osłabienie miękkiej siły (soft power) wynikające z niezdolności do skutecznej ochrony sojuszników i własnych baz. Jednocześnie dostrzegł sukces Ameryki w ujawnieniu nieskuteczności rosyjskiego i chińskiego sprzętu antyrakietowego. Całość bilansu amerykańskiego określił jako złożony i uzależniony od wyników wyborów połówkowych w USA.
Omawiając kwestię Izraela, Józef Orzeł podkreślił, że państwo to zyskało wolną rękę od Ameryki i krajów Zatoki, co wykorzystuje do rozbudowy Wielkiego Izraela kosztem Palestyńczyków oraz poszerzania stref buforowych w Libanie i Syrii. Zaznaczył jednak, że im większe terytorium, tym dłuższe granice i więcej potencjalnych przeciwników, co może w przyszłości stać się problemem bezpieczeństwa.
W ocenie Iranu szef Klubu Ronina był ostrożny – zauważył, że reżim stracił większość przywództwa, ale zyskał młodsze, lepiej wykształcone kadry. Podkreślił też, że sojusz z Chinami i Rosją nie przyniósł Iranowi realnej obrony, co osłabia wiarygodność tych mocarstw jako partnerów. Wskazał również na ograniczoną drabinę eskalacyjną po stronie amerykańskiej i możliwość, że po osłabieniu Iranu rolę agresywnego mocarstwa islamskiego przejmie Turcja, co może doprowadzić do nowych konfliktów.
Rosję – według Orła – wojna wzmocniła pod względem dochodów z ropy i gazu oraz otworzyła pole do negocjacji z Ameryką, w tym w sprawie wspólnego wykorzystania Przejścia Północnego z wyłączeniem Chin. Jednocześnie Rosja straciła zaufanie Iranu, a jej wiosenna ofensywa na Ukrainie nie przyniosła spodziewanych sukcesów.
Chiny, mimo że straciły pewność dostępu do irańskiej ropy i ujawniły swoją słabość jako sojusznik dalekich państw, zyskały poligon do testowania sprzętu wojskowego. Orzeł podkreślił, że zarówno dla Chin, jak i Rosji wojna ta jest okazją do obserwacji i doskonalenia technologii.
W kontekście Polski Józef Orzeł zwrócił uwagę, że wojna nie toczy się na jej terytorium, co jest korzystne, ale jednocześnie prowadzi do wzrostu cen paliw, nawozów i żywności. Skrytykował brak polskiej debaty nad strategią obronną, brak Narodowej Strategii Obrony oraz niewykorzystanie doświadczeń wojennych do rozwoju przemysłu zbrojeniowego, wskazując, że Polska nie podjęła współpracy z Ukrainą w zakresie wspólnej produkcji broni, podczas gdy czynią to Rumunia czy Dania.
Szef klubu Ronina zakończył wypowiedź, zaznaczając, że kluczowe będzie, czy Ameryka zdoła po tym konflikcie przywrócić swoją hegemonię – najpierw na Bliskim Wschodzie, potem w Europie i wobec Chin. Każde potknięcie USA będzie dla Chin i Rosji szansą na oddech i wzmocnienie.
cz. 2: Szczepan Ruman - koszt Zielonego Ładu

Drugą część spotkania wypełniła rozmowa Józefa Orła ze Szczepanem Rumanem, poświęcona kosztom Zielonego Ładu i transformacji energetycznej w Polsce. Ruman szczegółowo analizował mechanizmy, które jego zdaniem prowadzą do drastycznego wzrostu cen energii i obciążenia finansowego gospodarstw domowych.
Gość klubu Ronina rozpoczął od wyjaśnienia, że system ETS, mający motywować do odchodzenia od paliw emisyjnych, w praktyce działa na niekorzyść Europy. Podkreślił, że energia z węgla kosztuje około 200 zł za MWh, podczas gdy z morskich farm wiatrowych – około 500 zł, a z SMR-ów jeszcze więcej. Jego zdaniem ETS stał się narzędziem spekulacyjnym – te same instytucje finansowe, które inwestują w projekty OZE, mogą podbijać ceny uprawnień do emisji, by zwiększyć opłacalność swoich inwestycji. Zwrócił uwagę, że dopuszczenie do spekulacji na ETS-ie otwiera furtkę dla podmiotów spoza Europy, w tym Chin czy Stanów Zjednoczonych, które mogą w ten sposób wpływać na konkurencyjność europejskiej gospodarki.
Szczepan Ruman przedstawił wyliczenia dotyczące planowanych inwestycji. Przywołał grudniową aukcję na morską energetykę wiatrową, gdzie ceny zamknięto na poziomie blisko 500 zł za MWh, indeksowane inflacją na 25 lat. Oszacował, że dla 12 GW mocy przewidzianych w ustawie z października 2025 roku oznacza to gwarantowane przychody rzędu blisko 1 bln zł, z czego około 600 mld zł to nadwyżka w stosunku do kosztów wytwarzania z węgla. Podkreślił, że Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu zakłada łączne koszty transformacji na poziomie 2,7–3,5 bln zł, a premier mówił o 1 bln zł dopłat w ciągu najbliższych dziesięciu lat. W jego ocenie te pieniądze zostaną znalezione w kieszeniach obywateli – albo w rachunkach za prąd, albo w podatkach.
Zdaniem Rumana kluczowym problemem jest mylenie formy płatności z rzeczywistym kosztem energii. Niezależnie od tego, czy dopłaty pochodzą z budżetu, czy z ETS-u, energia droższa od węglowej zawsze kosztuje tyle, ile wynosi jej realny koszt wytworzenia. Ostrzegał, że system oparty na przewymiarowanej fotowoltaice (43 GW mocy przy szczycie zapotrzebowania 28 GW), wiatrakach na morzu i lądzie oraz magazynach bateryjnych nie eliminuje potrzeby utrzymania elektrowni cieplnych na okresy bezwietrzne i bezsłoneczne. W efekcie – jak argumentował – transformacja generuje wyłącznie dodatkowe koszty, nie dając realnego uniezależnienia od paliw kopalnych.
Szczepan Ruman skrytykował również regulacje dotyczące prosumentów. Wyjaśnił, że system rocznego rozliczania energii z fotowoltaiki powoduje, iż energia wprowadzana do sieci w słoneczne dni, gdy jest jej nadmiar i ceny są ujemne, odbierana jest w okresie zimowym, gdy musi być wyprodukowana przez elektrownie węglowe. Koszt tej energii ponoszą pozostali odbiorcy. W jego ocenie jest to przykład nieuczciwego przerzucania kosztów i dowód na to, że politycy tworzący te regulacje nie rozumieją podstaw funkcjonowania rynku energetycznego.
W szerszej perspektywie gość klubu Ronina ocenił, że Unia Europejska przekształciła się w gospodarkę centralnie planowaną, podatną na korupcję i oddaloną od demokratycznej kontroli. Jako przykłady podał upadek europejskiego przemysłu motoryzacyjnego pod naporem chińskiej i amerykańskiej konkurencji, który jego zdaniem został przyspieszony przez unijne regulacje. Wskazywał, że europejskie elity zostały skutecznie skorumpowane przez zewnętrznych graczy, a proces ten odbywa się kosztem konkurencyjności gospodarki.
Józef Orzeł w trakcie rozmowy i w podsumowaniu rozwijał wątki dotyczące szerszego kontekstu geopolitycznego. Zgodził się z diagnozą Rumana o patologii centralnego planowania w UE, dodając, że system biurokratyczny z definicji tworzy problemy, by potem mieć pretekst do ich rozwiązywania. Wskazał, że im bardziej scentralizowana gospodarka, tym większa władza urzędników, a to prowadzi do korupcji i spadku konkurencyjności wobec systemów zewnętrznych. Zauważył, że dla Chin i Stanów Zjednoczonych skorumpowana i nieefektywna Europa jest łatwym rynkiem zbytu i przedmiotem kolonizacji.
W dyskusji pojawił się też głos jednego z uczestników, który wyraził frustrację z powodu narastających kosztów i absurdów regulacyjnych, porównując je do podatku od powietrza. Stwierdził, że przy tak wysokich kosztach energii żaden rozsądny przedsiębiorca nie będzie lokował biznesu w Europie. Zasugerował, że alternatywą może być budowanie niezależnych struktur, takich jak Trójmorze, zamiast podporządkowywania się interesom Niemiec i Brukseli.
Na zakończenie Ruman i Orzeł nakreślili dwa tematy do dalszych analiz. Po pierwsze – sytuację Izraela, który po osłabieniu Iranu i potencjalnym wycofaniu się Ameryki z Bliskiego Wschodu może zostać trwale odłączony od cywilizacji zachodniej, co zmieni układ sił w regionie. Po drugie – procesy wewnętrzne w Stanach Zjednoczonych, gdzie administracja Trumpa próbuje rozmontować dotychczasowy establishment, jednocześnie prowadząc skomplikowaną grę geopolityczną, w tym negocjacje z Rosją i Chinami o korytarze transportowe i dostęp do surowców.

Spotkanie zakończyło się życzeniami świątecznymi, informacją o przerwie świątecznej i zapowiedzią kolejnego spotkania Klubu Ronina za dwa tygodnie.